sobota, 23 lipca 2011

Szuflada pełna cudów

Myślę, że czas przedstawić mój sprzęt w całej okazałości [pominę klasyczne plastiki z lat 90.]. Wszystkie działają bez zarzutu, szkoda że współczesne matryce nie są w stanie wytrwać tyle, co te proste mechanizmy.. Potrzebna jedynie klisza i chęci fotografa :) Fuji nie zasłużył na prezentację, denerwuje mnie coraz bardziej, ale dobry i on. A oto moja magiczna szuflada:

Aparat dziadka, 40-letni radziecki Kiev 4a z niezawodnym jak na razie obiektywem Jupiter 8M 50mm f/2-22 o 9-listkowej przysłonie.
Niegdysiejsza własność wujka, ale skończył u dziadka w szafie razem z Kievem. Oto radziecki Fed 5 c, młodszy od Kieva, niestety z niedziałającym już światłomierzem selenowym, 6-listkowa przysłona.
Zakupiona w antykwariacie legendarna rosyjska Smena 8M, której przedstawiać nie trzeba :)
A oto i niemiecka 60-letnia Exa, przechowywana w niezbyt korzystnych warunkach i potraktowana niezbyt delikatnie przez kuzyna [co widać na obiektywie], jednak nadal moja faworytka i jedyna lustrzanka w mojej kolekcji :) działa bez zarzutu! Do tego stary mechanizm migawki przy obiektywie i zgrane do niego, moje ulubione szkło Carla Zeissa.
Oto niemiecka Agfa Box, prosta do bólu, ma aż dwa [!] rodzaje przysłony i dwa czasy migawki. Niestety format kliszy 6x9, więc jest póki co eksponatem, czeka na lepszy moment w mojej sytuacji finansowej ;) Powierzona mi przez uprzejmego kolegę :)
Również Agfa i również trafiła do mnie przez uprzejmego kolegę. Tutaj także spotykamy się z prostym mechanizmem [aż trzy rodzaje czasów i przysłon!] i niestety kliszą 4x4.
A to już cudo, które wyszło spod mych rąk. Projekt znalazłam w internecie i nie żałuję, że szukałam należycie długo :) Jestem z niego dumna! Zaczynamy zabawę z fotografią otworkową :)))

2 komentarze:

  1. Owalne obscury dają mój ulubiony efekt rybiego oka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Carl Zeiss z Exy jest mocny, po za tym ładna kolekcja ;)

    OdpowiedzUsuń