Krew słońca wyłania nowe obietnice, noc zadaje ból, niepoznany przez nikogo, nieopisywany w mądrych książkach. Tylko kurz wzbija się znowu w powietrze, przez przechodzącą mimo intrygę. Wskazówki przemierzą wiele kilometrów, zanim znowu zastygnie w cichym spokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz